Zmiana opon kosztuje ułamek ceny roweru, a zmienia więcej niż wymiana ramy z aluminium na karbon.
Szerokość
40 mm to obecnie punkt wyjścia. Węższe opony mają sens tylko przy przewadze asfaltu. Szersze — od 45 mm w górę — dają większy komfort i przyczepność, kosztem kilku watów na twardej nawierzchni. Różnica w oporach toczenia między 40 a 45 mm jest mniejsza niż różnica wynikająca ze złego ciśnienia.
Bieżnik
Gładki środek i boczne kostki to najbardziej uniwersalny układ: szybko toczy się po asfalcie i trzyma w zakrętach na szutrze. Pełne kostki mają sens tylko w błocie — na twardym podłożu tylko hałasują i zabierają prędkość.
Ciśnienie
To najczęściej popełniany błąd. Przy 40 mm oponie i wadze 75 kg zacznij od 2,2 bara z tyłu i 2,0 z przodu. Na szutrze schodź niżej, nawet do 1,8. Zbyt wysokie ciśnienie sprawia, że rower odbija się od nierówności zamiast je pochłaniać — tracisz przyczepność i szybciej się męczysz.
Tubeless
Warto. Uszczelniacz zasklepia przebicia do kilku milimetrów, a niższe ciśnienie przestaje grozić przebiciem o krawędź obręczy. Wymaga dolewania uszczelniacza dwa razy w roku — to cała obsługa.
